Fundusze InwestycyjneSkuteczne narzędzia dla inwestorów

Portraktuj inwestowanie jak kolejny projekt Magazyn Business Coaching, w którym opublikowałem kilka miesięcy temu artykuł o zasadach inwestowania zgodził się na jego publikację.
Pobierz artykuł Artykuł jest podsumowaniem tematyki poruszanej na blogu. Pisząc tekst otrzymałem zadanie ujęcia funduszy jako projektu - czyli podejścia managerskeigo do tematyki inwestowania.

Ciekaw jestem czy Waszym zdaniem zadanie udało się zrealizować?

 

Nareszcie, pierwszy przelew zrobiony!

 

- pan Marek jeszcze nie ochłonął po zapoznaniu się z siłą procentu składanego przy zyskach raptem 12% rocznie. A fundusze w 2009 roku zarabiały nawet 80%.

 

 

-miłym głosem oznajmiła Karolina.Tak mógł wyglądać jesienny wieczór w roku 2007 w domu pana Marka, bohatera kilku artykułów na moim blogu. Po dwóch latach pieniądze pana Marka ulokowane w funduszach powoli zrównują się z sumą dotychczasowych wpłat…

Czy mnie temat inwestowania w fundusze dotyczy?

Jeżeli jeszcze nie inwestujesz z myślą o przyszłości własnej rodziny to wcześniej czy później taką decyzję podejmiesz. Wykonaj to ćwiczenie. To z pewnością przekona Cię, że warto o inwestowaniu pomyśleć. Czytając ten artykuł lepiej zaplanujesz taką inwestycję i co ważne zrozumiesz w jaki sposób sprawić by to czy zarobisz nie zależało wyłącznie od szczęścia.

 

Jeżeli inwestowanie w fundusze kojarzyło Ci się dotychczas z ryzykiem zobaczysz, że tak naprawdę nawet najbardziej ostrożny inwestor może śmiało inwestować w fundusze akcyjne.

Jeżeli Twoją inwestycję rozpocząłeś w 2009 roku to z pewnością możesz być zadowolony. Fundusze pozwoliły zarobić nawet 80%. Ale czy masz gotowy plan postępowania w przypadku gdy zaczną się spadki na rynkach finansowych? W artykule otrzymasz gotowe rozwiązanie.

Jeżeli Twoją inwestycję rozpocząłeś kilka lat temu to z pewnością doświadczyłeś bessy w roku 2008. Jeżeli udało Ci się wyjść z niej obronną ręką zastanów się czy było to w wyniku przemyślanej decyzji, czy też decyzję o sposobie inwestowania podjąłeś w oparciu o emocje? Jeżeli bessa przyniosła Tobie straty - poznaj zasady, dzięki którym w przyszłości nie popełnisz już tych błędów, do których zachęcają reklamy oraz media….

Ciąg dalszy przeczytasz w pełnej wersji 6 stronicowego artykułu

Co znajdziesz:

1) Błędy inwestowania
2) Magia procentów. Czyli czy straty są rzeczywiście wirtualne?
3) Na pewno poznałeś już “złotą” zasadę uśredniania ceny…
4) Jest jeszcze jeden, kluczowy mit inwestowania…
5) Inwestuj według planu zamiast liczyć na szczęście
6) Na początku musisz określić ryzyko
7) Strategia Kroczącego Stop Loss
8) Efekt działania według strategii
9) Twój plan działania manadżera własnych inwestycji

Potraktuj inwestowanie jak Twój kolejny projekt

 

Jeżeli w Twojej pracy zawodowej zarządzasz ludźmi, zarządzasz projektami z pewnością znasz te sprawdzone techniki prowadzenia projektów. Czy zgodzisz się, że podjęcie się realizacji kilku- kilkunastomilionowego projektu, np. międzynarodowego bez jego zaplanowania, zarządzania ryzykiem, zarządzania zasobami jest w najlepszym razie skazane na kilkukrotne przekroczenie harmonogramu oraz budżetu?

W branży IT wprowadza się zarządzanie według np. metodyki PRINCE2, oprogramowanie tworzy się według metodologii Rational, CMM, CMMI. Prowadzi rejestr ryzyka, ryzykiem zarządza i na każdą z sytuacji przygotowuje gotowe zasady postępowania - aby w razie problemów z góry mieć określoną ścieżkę działania.

Pobierz artykuł Bądź managerem dla Twoich finansów.
To w końcu Twoje pieniądze, nie zostaw ich bez opieki. I zacznij nimi skutecznie zarządzać zamiast zostawić je w rękach losu.

Opisane w artykule metody zrealizujesz z pomocą Opiekuna Inwestora

Portal Opiekun Inwestora to nie tylko gotowa strategia Darwin Defender. To także możliwość samodzielnego zarządzania inwestycjami krótkoterminowymi - jak np. Kroczący Stop Loss. To definiowanie wielu powiadomień dotyczących rynków finansowych, indeksów giełdowych czy też walut.

Porównanie funkcji dostępnych w abonamentach znajduje się na tej stronie.

„Też się cieszę. Przez te systematyczne wpłaty będziemy uśredniać cenę gdy będą spadki na giełdach i zarobimy spokojnie 2 razy tyle co na lokacie. Zrobić Ci herbaty? A potem wreszcie zdecydujemy gdzie w tym roku jedziemy na narty!”

„Kochanie! Zaczęliśmy oszczędzać na edukację naszego dziecka i na naszą emeryturę. Mamy wreszcie tę polisę inwestycyjną, i zgodnie z profilem ryzyka, który przed chwilą zbadaliśmy 50% wpłaciliśmy w fundusze akcyjne, 30% w fundusze obligacji i 20% w fundusze pieniężne. Co miesiąc wpłacać będziemy nadwyżkę finansową 500 zł. Zrobiłem już nawet stałe zlecenie przelewu.”

Oczywiście fundusze akcji chcą aby inwestor uwierzył, w całkiem logicznie brzmiącą zasadę:

Jeżeli chcesz dużo zarobić na rynku funduszy - musisz inwestować agresywnie. Np. w fundusze akcji.

A wtedy musisz pogodzić się z możliwością dużej straty. W końcu fundusze akcji potrafią doskonale zarabiać (nawet ponad 80% w ciągu roku, ale też i tracić - nawet ponad 50% w ciągu roku).

Brzmi rozsądnie, nieprawdaż? Ale nie naszym zdaniem…

 

Naszym zdaniem jest zupełnie inaczej…

Jest tylko jeden problem - aby zrealizować tę funkcję … inwestycji trzeba pilnować

A kto chciałby w momencie gdy rozmawia z doradcą o inwestowaniu w fundusze usłyszeć: To doskonały sposób na pomnażanie pieniędzy, pod warunkiem, że będzie Pani/Pan swoich inwestycji doglądać, monitorować, najlepiej codziennie sprawdzać…

A ponieważ większość inwestorów na pewno nie chciałaby tego usłyszeć - dlatego tego nie słyszy.

A kto powiedział, że trzeba samodzielnie monitorować wyniki funduszy?

Dokładnie 4 lata temu też mieliśmy ten problem (mieliśmy - my - twórcy portalu opiekuninwestora.pl).

Teraz Twoje inwestycje mogą być monitorowane przez komputery. A Ty otrzymasz informację nie codziennie - ale tylko wtedy, gdy będą tego wymagały Twoje inwestycje.

Ja też nie muszę śledzić rynków finansowych…

Nieważne, czy monitoruję indeksy giełdowe, kursy walut (wazne przy funduszach zagranicznych) czy też poszczególnych funduszy lub mojego portfela - wiadomość otrzymam tylko wtedy gdy wydarzy się to o czym chciałem wiedzieć.

Tak jak np. w maju:

I znowu będzie o wynikach funduszy Pioneer. Nie dlatego, że to złe fundusze. To naprawdę doskonały, doświadczony zespół zarządzających, firma o 80 letniej historii na świecie. Tym razem trochę krytyki pod adresem działu marketingu oraz prezesa Pioneer Pekao TFI. Za to, że publikując najnowszą informację prasową o czymś zapomnieli. Czy przypadkiem?

A chodzi o informację prasową z 28 lipca 2010 roku p.t. 18 lat funduszy inwestycyjnych w Polsce.

 

Informacja Prasowa Pioneer Polska, Warszawa, 28 lipca 2010 r.

Cytat:

Dokładnie 18 lat temu powstał pierwszy fundusz inwestycyjny w Polsce – dziś znany jako Pioneer Zrównoważony. Jego stopa zwrotu to 1446 procent. (…) Klient wpłacający do funduszu 10 zł w lipcu 1992 r. (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze) dziś za jednostkę uczestnictwa otrzymałby ponad 155 złotych. (…)

Jesteśmy dumni, że możemy reprezentować nie tylko największe Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych w Polsce, ale także najstarszy fundusz w kraju. Pioneer Zrównoważony może służyć już jako swoisty benchmark rynku funduszy w Polsce i analiz historycznych. Tym bardziej cieszy jego stopa zwrotu, która pokazuje, że opłaca się inwestować w dłuższej perspektywie mówi Prezes Pioneer Pekao TFI, Krzysztof Lewandowski.

Wyniki funduszu Pioneer

Informacja brzmi bardzo przekonująco.

16,4% średniorocznie może wyglądać bardzo przekonująco, że warto inwestować w fundusze - gdyż w długim okresie spokojnie (i jak dużo!) zarabiamy. Przy obecnym poziomie lokat 5% taki wynik może robić wrażenie!

Ponieważ osobiście jestem przeciwnikiem inwestowania pieniędzyw jednym funduszu - jak pokazałem wielokrotnie jest to po prostu liczenie na szczęście - dlatego ta informacja prasowa mocno mnie dotknęła.

Zawsze starałem się pokazać, że, tak jak w życiu, ważne aby to co nam serwuje reklama do czegoś porównać.

 

W przypadku funduszy - warto zwrócić uwagę na inflację i na historyczne oprocentowanie lokat bankowych. Takiego porównania w przekazie marketingowym Pioneera mi zabrakło. Jako potencjalny inwestor czuję się, czytając takie materiały, wprowadzony w błąd - wyniki po uwzględnieniu inflacji lub po porównaniu z lokatą nie są już tak imponujące.

Wybrane hasła z notatki prasowej

“Cieszy stopa zwrotu”, “opłaca się inwestować w długiej perspektywie”, “16,5% średniorocznie”, 1446% w 18 lat. To wszystko matematycznie prawda. Fundusz rzeczywiście tyle zarobił. I faktycznie działa od 18 lat.

Ale …

Po pierwsze: uwzglęnijmy inflację

Wyniki funduszu (1.8.1992 do 27.07.2010): 1446%
Inflacja w tym okresie
: 431%

 

Czyli wynik ponad inflację: 191%, to jest 6,1% średniorocznie ponad inflację.

(aby policzyć inflację dokładnie od sierpnia 1992 wystarczy na stronie GUS skorzystać z tabelki z inflacją roczną pokazaną jako “analogiczny miesiąc poprzedniego roku = 100)

 

Po uwzględnieniu inflacji zamiast imponującego prawie 1500% zysku, otrzymujemy … ledwie 200%. Zamiast 16% średniorocznie, jest to ledwi 6,1% średniorocznie.

Całkowicie innego znaczenia nabiera zdanie: “Klient wpłacający do funduszu 10 zł w lipcu 1992 r. (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze) dziś za jednostkę uczestnictwa otrzymałby ponad 155 złotych“.

Powinno brzmieć: Klient wpłacający do funduszu 10 zł w lipcu 1992 r. (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze i po uwzględnieniu inflacji) dziś wartość posiadanych jednostek uczestnictwa ma siłę nabywczą 29 zł.

Przyznasz, że 29 zł brzmi nieco inaczej niż 150 zł ….

Po drugie: a gdyby porównać wynik funduszu do lokaty bankowej?

 

Wyniki funduszu (1.8.1992 do 27.07.2010): 1446% (16,4% rocznie): 6,12% średniorocznie ponad inflację
Wyniki lokat bankowych
w tym okresie: 1032% (14,4% rocznie): 4,30% średniorocznie ponad inflację


Wyniki lokat na podsawie zestawienia na stronie, ponieważ fundusz zaczął działalność w połowie 1992 roku, stąd oprocentowanie lokaty za roku 1992 policzono jako połowę rocznego oprocentowania - czyli 20% jednocześnie dodając 5% za okres 8.2009-8.2010. Warto podkreślić, że podane oprocentowanie to oprocentowanie średnie - nie najwyższe. Uwaga - podane oprocentowanie lokat uwzględnia podatek płacony po każdym roku z zysku na lokacie.

Podsumowanie

Jak widać - gdy dokładnie przyjrzymy się wynikom uwzględniając inflację i porównując wynik do lokaty bankowej - inwestowanie w długim terminie nie okazało się aż tak zyskowne.

Koniec lipca 2010 roku to dobry moment dla takiej analizy. Inwestorzy stosujący zasadę Kup i Trzymaj są dziś najczęściej w połowie drogi do odrabiania strat z ostatniej bessy - spadków z roku 2008. Czyli wynik 1446% jest wynikiem dobrym do analizy. Nie jest to:

  • ani wynik największych szczęściarzy - czyli tych, którzy sprzedali ten fundusz na górce. Równo 3 lata temu można było napisać, iż fundusz Pioneer Zrównoważony w 15 lat zarobił 2036%! To 250% po uwzględnieniu inflacji.
  • ani wynik największych pechowców - czyli tych, którzy zakończyli inwestycję w dołku. Równo 1,5 roku temu można było napisać, iż fundusz Pioneer Zrównoważony w 16,5 lat zarobił 852%! To 58% po uwzględnieniu inflacji w 16,5 roku. To 2,8 średniorocznie ponad inflację.

Jedno można powiedzieć - nawet sprzedając w dołku zysk był nieco lepszy od lokaty bankowej. Tylko… czy nie jest tak, że inwestując w prosty, ale aktywny sposób, można było zarobić dużo więcej? Nie tracić podczas kilku okresów bessy w przeszłości.

Czy można inwestować inaczej?

W okresie 1.1.1999 do 1.4.2010 fundusz Pioneer Zrównoważony: 97% zysku (bez podatku)

W okresie 1.1.1999 do 1.4.2010 strategia Darwin Defender: 403% zysku (uwzględniając podatek płacony przy każdej konwersji między funduszami)

Kontynuując wątek inflacji - dziś chciałbym zwrócić uwagę na pewien powszechnie popełniany błąd przy publikacji długookresowych wyników funduszy i jednoczesnej próby pokazania, że inflacja w przeszłości niewiele znaczy.Pisałem już o tym, że inflacji tak po prostu nie można odjąć od wyników funduszu. Czyli, że zysk 1000% i inflacja 250% nie oznaczają czystego zysku 750% ale jedynie … 214%.

Dziś przyjrzymy się wykresom - które powodują, że łatwo uwierzyć, że… 1000% zysków minus 250% inflacji to jednak 750% o .

 

W czym tkwi problem?

W prezentacji na tym samym wykresie zysku funduszu oraz inflacji.

Przypomnijmy prosty przykład obliczeniowy. Zysk funduszu 1000%, inflacja 250%.

Jak to wygląda na wykresie (błędnym)?

Inflacja i zysk funduszu na jednym wykresie

Dlaczego błędnym wykresie? Ponieważ pokazanie inflacji i zysku funduszu (mimo, że są to zupełnie dwa oddzielnie światy) po prostu wprowadza w błąd.

 

O jakim zysku “na czysto” lub “ponad inflację” może mówić inwestor patrząc na taki wykres? Z wykresu aż krzyczy, że zysk jest bardzo duży ponad inflację!

Podczas, gdy tak naprawdę w tym przykładzie zysk ponad inflację to jedynie 214% w porównaniu do 250% inflacji.

Dla przypomnienia wzór:

Wzór na inflację

 

Podstawiając procenty do wzoru należy przkeształcić je na liczby. Czyli 100% = 1, 36,5% = 0,365, 250% = 2,5

 

Aby trafić na taki błąd nie trzeba daleko szukać…

Zajrzyjmy na stronę firmy Pioneer z informacją prasową z roku 2003 pokazującą zyski tego funduszu w 80 lat. Pomijając fakt, że firma Pioneer Polska nie wie skąd się wziął tak duży zysk (60 milionów z 10.000 dolarów, podczas gdy według oficjalnych wycen tego funduszu zysk był ponad 100 razy mniejszy) - nie przeszkadza pokazywać tego na wykresie :) Pisałem o tym na początku 2010 roku.

Jak widać na wykresie pojawia się zarówno zysk funduszu jak i inflacja…

Skoro tak poważna firma popełnia tak poważny błąd - nie można się dziwić częstemu powielaniu tego błędu w świecie finansów - choćby przez powoływanie się na poniższy wykres.

Wykres wyników funduszu Pioneer

Dlatego takim wykresom mówimy stanowcze nie :)

Inflacja i zysk funduszu na jednym wykresie

Postanowiłem przypomnieć dość ważny wpis z przeszłości. Dodałem trochę grafiki. To ważne, aby w wynikach inwestycji uwzględnić inflację. I poprawnie ją policzyć.Czasem mówi się: Na inwestycjach w fundusze zarobiłem 10% w ciągu roku. Inflacja w tym czasie wyniosła 3%. Czyli zarobiłem na czysto 7%. Ale w rzeczywistości nie jest to 7%. To tylko 6,79% (gdy nie uwzględniamy podaku) lub 4,95% (gdy uwzględnimy podatek).

Procentów nie można tak po prostu odejmować! Widać to bardzo wyraźnie przy dużej inflacji.

 

Kilka przykładów

O wiele łatwiej uwierzyć w poprawność wzroru jeżeli jakieś zjawisko umiemy zobrazować i policzyć na jakimś rzeczywistym przykładzie.

  • Przykład 1: Inwestycja w Pioneer Zrównoważony pozwoliła zarobić 1000% w 15 lat (rok 2008). Inflacja w tym czasie wyniosła 250%.
    Wpłaciłem 1.000. Dziś mam 11.000. Ile to jest warte dziś?
  • Przykład 2: Inwestycja w Arka Akcji pozwoliła zarobić 201,5% w 10 lat (stan na 1.1.2010). Inflacja w tym czasie wyniosła ok. 33%.
    Wpłaciłem 1.000. Dziś mam 3.015. Ile to jest warte dziś?
  • Przykład 3: Fundusz X zarobił 10% w ostatnim roku. Inflacja w tym czasie wyniosła 3%.
    Wpłaciłem 1.000. Dziś mam 1.100. Ile to jest warte dziś?

Zanim pokażę wzór policzmy “na piechotę” przykład 1

Przykład 1: Inwestycja w Pioneer Zrównoważony pozwoliła zarobić 1000% w 15 lat (rok 2008). Inflacja w tym czasie wyniosła 250%.

Czy nie kusi Cię, aby powiedzieć - czysty zysk to 750%?

Ale… czym jest inflacja?

Inflacja to pewien “koszyk” produktów i usług, który zawiera (w uproszczeniu) przeciętne wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego. Każde Państwo ma swój koszyk. Skład procentowy “koszyka” też zmienia się w czasie.

Taki koszyk może zawierać np. 2 bochenki chleba, pół wizyty u fryzjera w miesiącu, 10 biletów MPK, jedno wyjście do restauracji, 3 litry benzyny 95, 1 piwo, 1/5 telewizora na rok, butelka dobrego piwa, kilogram proszku do prania itp.

Cenę takiego koszyka liczy się i bada jego zmianę w czasie.

Wracamy do naszego przykładu

Wyobraź sobie, że taki koszyk kosztował kiedyś (gdy zaczynaliśmy inwestycję) 1.000 zł.

  • Czyli: za 1000 zł mogłem kupić 1 (jeden) koszyk w cenie 1.000 zł.
  • Zarobiłem 1000% - czyli mam na koncie 11.000 (miałem 1 tysiąc i zarobiłem kolejnych 10.000)
  • W tym czasie inflacja wyniosła 250%. A to oznacza, że o 250% podrożał “koszyk dóbr”
  • Koszyk kosztuje dzisiaj 3.500 zł (kosztował 1000 i podrożał o 2500 zł)
  • Dziś za 11.000 zł mogę kupić … No właśnie - ile koszyków po 3500 zł? Jedynie 3,14 koszyka.
  • Skoro kiedyś mogłem kupić 1 koszyk a dziś za pomnożone pieniądze kupię 3,14 koszyka, to mój czysty zysk po uwzględnieniu inflacji to … 214%.

Inflacja

Dodajmy do tego podatek…

Często w obliczeniach zapominamy o podatku. Analizując wpływ inflacji podatek trzeba uwzględniać. Dlaczego? Ponieważ od inflacji podatku nie możemy odjąć :) A od naszych zysków fiskus podatek nam zabierze.

Akurat kupując jednostki funduszu Pioneer i sprzedając je dziś podatku byśmy nie zapłacili (podatek Belki został wprowadzony później). Ale policzmy to tak, jakby ten podatek jednak występował.

  • Czyli: za 1000 zł mogłem kupić 1 (jeden) koszyk w cenie 1.000 zł.
  • Zarobiłem 1000% - czyli mam na koncie 11.000 (miałem 1 tysiąc i zarobiłem kolejnych 10.000)
  • Ale od 10.000 zł zysku zapłacę 1.900 zł podatku. Czyli do wypłaty zostanie 9.100
  • W tym czasie inflacja wyniosła 250%. A to oznacza, że o 250% podrożał “koszyk dóbr”
  • Koszyk kosztuje dzisiaj 3.500 zł (kosztował 1000 i podrożał o 2500 zł)
  • Dziś za 9.100 zł mogę kupić … No właśnie - ile koszyków po 3500 zł? Jedynie 2,6 koszyka.
  • Skoro kiedyś mogłem kupić 1 koszyk a dziś za pomnożone pieniądze kupię 2,6 koszyka, to mój czysty zysk po uwzględnieniu inflacji to … 160%.

A jak to wygląda dla kolejnych przykładów?

To już zadanie domowe - policzcie sami. Podam tylko wyniki:

  • Przykład 2: Inwestycja w Arka Akcji pozwoliła zarobić 201,5% w 10 lat (stan na 1.1.2010). Inflacja w tym czasie wyniosła ok. 33%. Wpłaciłem 1.000. Dziś mam 3.015.
    Uwzględniając podatek: nasz realny zysk to 97,9%
    Zainwestowane wtedy 1.000 zł jest realnie warte 1979 zł
  • Przykład 3: Fundusz X zarobił 10% w ostatnim roku. Inflacja w tym czasie wyniosła 3%.
    Wpłaciłem 1.000. Dziś mam 1.100. Ile to jest warte dziś?
    Uwzględniając podatek: nasz realny zysk to 4,95%
    Zainwestowane wtedy 1.000 zł jest realnie warte 1049,5 zł

Czas na wzór

Wzór na realną stopę zwrotu jest bardzo prosty.

rzeczywisty_zysk = ( zysk_z_inwestycji - inflacja ) / (1 + inflacja)

Wzór na inflację

A uwzględniając podatek:

rzeczywisty_zysk = ( ( zysk_z_inwestycji * 0,81 ) - inflacja ) / (1 + inflacja)

 

Ważne: Podstawiając procenty do wzoru należy przkeształcić je na liczby. Czyli 100% = 1, 36,5% = 0,365, 250% = 2,5
2010-08-16 09:57

Pomocnik inwestora: Inflacja 1992-2009

autor opiekun
Inflacja w Polsce nie zawsze była niska. Dlatego warto zweryfikować rzeczywistą zyskowność z inwestycji w fundusze inwestycyjne w długim okresie. Szczególnie inwestycji typu “kup i zapomnij”.

Często w reklamach, prezentacjach produktów inwestycyjnych (funduszy, lokat) publikowane są informacje o zyskach, które te narzędzia inwestycyjne uzyskały w 10, 15 lat.

 

Dobór danych do obliczeń.

Jako podstawę do obliczeń wybrałem oficjalne dane prezentowane przez Główny Urząd Statystyczny.

Dane o inflacji publikowane są jako procentowa zmiana wskaźników cen usług konsumpcyjnych w okresach miesięcznych. Obliczając inflację wieloletnią musimy stosować procent składany. Pełną tabelę z wszystkimi danymi, z których korzystałem w obliczeniach odnajdziemy na stronach GUS.

Po co te obliczenia?

 

Często w reklamach, prezentacjach produktów inwestycyjnych (funduszy, lokat) publikowane są informacje o zyskach, które takie inwestycje uzyskały w długim okresie. Bardzo duże zyski dla okresów ponad 10 letnich fundusze uzyskały … dzięki inflacji. Realny zysk był znacznie, znacznie niższy.

To jaka w końcu była ta inflacja?

Obliczenia pokazują inflację liczoną na koniec roku. W latach 1988-1990 mieliśmy do czynienia z hiperinflacją. Częściowo była skutkiem uwolnienia cen. Została zahamowana w znacznym stopniu w 1991. I od tego roku prezentuję obliczenia. Dane aktualne dla 31.12.2008.
  • inflacja w roku 2009 = 3,5%. Inflacja za okres 1 roku = 3,5%
  • inflacja w roku 2008 = 3,3%. Inflacja za okres 2 lat = 6,9% (średniorocznie 3,4%).
  • inflacja w roku 2007 = 4,0%. Inflacja za okres 3 lat = 11,2% (średniorocznie 3,6%).
  • inflacja w roku 2006 = 1,4%. Inflacja za okres 4 lat = 12,7% (średniorocznie 3,0%).
  • inflacja w roku 2005 = 0,7%. Inflacja za okres 5 lat = 13,5% (średniorocznie 2,6%).
  • inflacja w roku 2004 = 4,4%. Inflacja za okres 6 lat = 18,5% (średniorocznie 2,9%).
  • inflacja w roku 2003 = 1,7%. Inflacja za okres 7 lat = 20,5% (średniorocznie 2,7%).
  • inflacja w roku 2002 = 0,8%. Inflacja za okres 8 lat = 21,5% (średniorocznie 2,5%).
  • inflacja w roku 2001 = 3,6%. Inflacja za okres 9 lat = 25,9% (średniorocznie 2,6%).
  • inflacja w roku 2000 = 8,5%. Inflacja za okres 10 lat = 36,6% (średniorocznie 3,2%).
  • inflacja w roku 1999 = 9,8%. Inflacja za okres 11 lat = 50,0% (średniorocznie 3,8%).
  • inflacja w roku 1998 = 8,6%. Inflacja za okres 12 lat = 62,9% (średniorocznie 4,1%).
  • inflacja w roku 1997 = 13,%. Inflacja za okres 13 lat = 85,4% (średniorocznie 4,8%).
  • inflacja w roku 1996 = 18,5%. Inflacja za okres 14 lat = 118,5% (średniorocznie 5,7%).
  • inflacja w roku 1995 = 21,6%. Inflacja za okres 15 lat = 165,7% (średniorocznie 6,7%).
  • inflacja w roku 1994 = 29,5%. Inflacja za okres 16 lat = 244,0% (średniorocznie 8,0%).
  • inflacja w roku 1993 = 37,6%. Inflacja za okres 17 lat = 373,4% (średniorocznie 9,6%).
  • inflacja w roku 1992 = 44,3%. Inflacja za okres 18 lat = 583,1% (średniorocznie 11,3%).

Co było przed 2002 rokiem?

Strach sobie przypominać. Podałem inflację od roku 19922 - gdyż od tego roku mamy w Polsce fundusze inwestycyjne. Ale cofnijmy się odrobinę wstecz (dane na podstawie GUS)

  • inflacja w roku 1991 = 60,4%.
  • inflacja w roku 1990 = 249,3%.
  • inflacja w roku 1990 = 639,6%.

Ciekawy artykuł można przeczytać na stronie money.pl. Pomijając błędne dane dot. inflacji 1989-1991 (GUS podaje inne, mimo, że wykres powołuje się na GUS) na wykresie dot. inflacji tekst warty jest lektury.

Ciekawostka (cytat za Wikipedią)

W czasie kryzysu ekonomicznego na Węgrzech w 1946 r. miesięczna skala inflacji wynosiła 41,9 biliarda procent (odpowiadało to podwajaniu się wysokości cen co 15 godzin). U szczytu inflacji jeden znaczek pocztowy kosztował 20 kwadrylionów (jedynka z 24 zerami) pengö. Podczas wprowadzania forintów w sierpniu 1946 przelicznik z pengö wynosił 1 do 400 kwadryliardów (tysiąc kwadrylionów, jedynka z 27 zerami) pengö

Ile zarabiało się na lokatach w poprzednich latach. Taki rym :)

Jak co roku prezentuję informacje o oprocetnowaniu lokat bankowych w ostatnich kilkunastu latach. Po co? Aby każdy mógł porównać wyniki długoterminowe funduszy do inwestowania na lokacie. Fundusze inwestycyjne w swoich reklamach skuteczności długoterminowego inwestowania idą za daleko - pokazując wyniki za okres kilkunastu lat zapominając o inflacji lub o porównaniu do lokat bankowych.

 

Dane do obliczeń

Do obliczeń używam oprocentowania 12-miesięcznych depozytów złotowych osób prywatnych obowiązujące na styczeń danego roku. Jest to średnia ważona depozytów z różnych banków. Oznacza to, że “aktywnie” oszczędzający inwestor każdego roku mógł wybrać lepsze lokaty niż podane tutaj wartości. Czyli - innymi słowy - inwestor wybierając lokaty mógł zarobić więcej.

Podatek

Nieodzownie związany z inwestowaniem. Ten tzw. podatek Belki obowiązuje od 1 marca 2002 roku. Dlatego w jednej wersji obliczeń uwzględniam podatek dopiero dla lokat założonych po 1.3.2002. Podatek to 19% od wypracowanego zysku.

Oprocentowanie lokat bankowych

Podane jest średnie oprocentowanie lokat w danym roku, dostępne na styczeń danego roku.

Pierwsze zestawienie - przy założeniu pobierania podatku po każdym zakończonym roku lokaty (począwszy od roku 2003 - podatek Belki wprowadzono w marcu 2002)

  • Oprocentowanie lokat w styczniu 2010: 4,3%
  • rok 2009 = 5,9%. Zysk w 1 roku = 4,8%
  • rok 2008 = 3,8%. Zysk w 2 lata = 8,0% (średniorocznie: 3,9%)
  • rok 2007 = 3,5%. Zysk w 3 lata = 11,1% (średniorocznie: 3,6%)
  • rok 2006 = 3,7%. Zysk w 4 lata = 14,4% (średniorocznie: 3,4%)
  • rok 2005 = 5,2%. Zysk w 5 lat = 19,2% (średniorocznie: 3,6%)
  • rok 2004 = 3,5%. Zysk w 6 lat = 22,6% (średniorocznie: 3,5%)
  • rok 2003 = 4,5%. Zysk w 7 lat = 27,1% (średniorocznie: 3,5%)
  • rok 2002 = 7,9%. Zysk w 8 lat = 37,1% (średniorocznie: 4,0%)
  • rok 2001 = 15,0%. Zysk w 9 lat = 57,7% (średniorocznie: 5,2%)
  • rok 2000 = 13,3%. Zysk w 10 lat = 78,6% (średniorocznie: 6,0%)
  • rok 1999 = 11,8%. Zysk w 11 lat = 99,7% (średniorocznie: 6,5%)
  • rok 1998 = 19,7%. Zysk w 12 lat = 139,1% (średniorocznie: 7,5%)
  • rok 1997 = 18,9%. Zysk w 13 lat = 184,2% (średniorocznie: 8,4%)
  • rok 1996 = 29,0%. Zysk w 14 lat = 266,7% (średniorocznie: 9,7%)
  • rok 1995 = 33,0%. Zysk w 15 lat = 387,7% (średniorocznie: 11,1%)
  • rok 1994 = 35,0%. Zysk w 16 lat = 558,3% (średniorocznie: 12,5%)
  • rok 1993 = 38,0%. Zysk w 17 lat = 808,5% (średniorocznie: 13,9%)
  • rok 1992 = 40,0%. Zysk w 18 lat = 1171,9% (średniorocznie: 15,2%)

Uwzględnienie podatku (przez to, że obowiązuje od niedawna i nie dotyczył czasów z wysokim oprocentowaniem lokat) niewiele zmniejszyło wynik inwestycji (i wynik średnioroczny) w porównaniu z drugim zestawieniem (poniżej) gdzie przyjęto założenie braku podatku.

Tak duże zyski z oszczędzania na lokacie są wynikiem wysokiej inflacji. Średnioroczna inflacja od roku 1999 wyniosła nieco poniżej 4%.

 

Ponieważ inflacja w Polsce przed 1999 rokiem była wysoka (do 44% w roku 1992) dlatego jestem przeciwny pokazywaniu w reklamach funduszy wyników sięgających dalej niż 1999 rok. Wysokie wyniki są zafałszowane przez wysoką inflację. Miała ona wpływ także na lokaty bankowe. I dzięki temu zestawieniu można porównać marketingowy wynik funduszu z lokatą…, która także, dla okresu ponad 11 lat dawała nominalnie wysokie zyski (ale niewiele wiuększe niż inflacja)

Drugie zestawienie - przy założeniu nie pobierania podatku po każdym zakończonym roku lokaty

  • Oprocentowanie lokat w styczniu 2010: 4,3%
  • rok 2009 = 5,9%. Zysk w 1 roku = 5,9%
  • rok 2008 = 3,8%. Zysk w 2 lata = 9,9% (średniorocznie: 4,8%)
  • rok 2007 = 3,5%. Zysk w 3 lata = 13,8% (średniorocznie: 4,4%)
  • rok 2006 = 3,7%. Zysk w 4 lata = 18,0% (średniorocznie: 4,2%)
  • rok 2005 = 5,2%. Zysk w 5 lat = 24,1% (średniorocznie: 4,4%)
  • rok 2004 = 3,5%. Zysk w 6 lat = 28,5% (średniorocznie: 4,3%)
  • rok 2003 = 4,5%. Zysk w 7 lat = 34,2% (średniorocznie: 4,3%)
  • rok 2002 = 7,9%. Zysk w 8 lat = 44,8% (średniorocznie: 4,7%)
  • rok 2001 = 15,0%. Zysk w 9 lat = 66,6% (średniorocznie: 5,8%)
  • rok 2000 = 13,3%. Zysk w 10 lat = 88,7% (średniorocznie: 6,6%)
  • rok 1999 = 11,8%. Zysk w 11 lat = 111,0% (średniorocznie: 7,0%)
  • rok 1998 = 19,7%. Zysk w 12 lat = 152,6% (średniorocznie: 8,0%)
  • rok 1997 = 18,9%. Zysk w 13 lat = 200,3% (średniorocznie: 8,8%)
  • rok 1996 = 29,0%. Zysk w 14 lat = 287,4% (średniorocznie: 10,2%)
  • rok 1995 = 33,0%. Zysk w 15 lat = 415,2% (średniorocznie: 11,5%)
  • rok 1994 = 35,0%. Zysk w 16 lat = 595,5% (średniorocznie: 12,9%)
  • rok 1993 = 38,0%. Zysk w 17 lat = 859,9% (średniorocznie: 14,2%)
  • rok 1992 = 40,0%. Zysk w 18 lat = 1243,8% (średniorocznie: 15,5%)

Źródła danych

Bardzo ważny jest odpowiedni dobór danych dla obliczeń. Jako podstawę do obliczeń wybrałem oficjalne dane publikowane przez Narodowy Bank Polski. To tzw. stara i nowa statystyka stóp procentowych (dostępna na tej stronie - link aktualny na 28.07.2010). Nowa statystyka stóp procentowych dotyczy lokat po 1.01.2005 i taka została uwzględniona w zestawieniu. Oprocentowanie rachunków bankowych w latach 1992 do 1996 cytuję za wydawnictwem NBP w okresie transformacji, czasopismo Bank i Kredyt 5-6.2006.

Adres stron z danymi może się zmieniać - wybaczcie, ale nie jestem w stanie aktualizować takich informacji:)

Otrzymałem od jednego z czytelników link do niedawnej analizy przygotowanej przez jedną z firm Doradztwa finansowego. Tytuł artykułu “Jak opłaty wpływają na wyniki funduszy?”.

Główny przekaz tego artykułu to: “Wpływ, jaki na stopę zwrotu funduszu wynagrodzenie za zarządzanie funduszem, jest nawet kilkakrotnie większy od tego, który wywiera prowizja przy zakupie jednostek.”

Całkowicie się z tym nie zgadzam! Od dawna toczy się dyskusja na temat opłat w funduszach - warto wreszcie kilka faktów wyjaśnić.

 

Po pierwsze: opłata “za zarządzanie” jest ukryta w cenie funduszu

Dokładnie tak samo jak w cenie czekolady znajduje się już zysk producenta.

Tak samo w przypadku funduszu - jeżeli 7.06.2010 wycena funduszu Legg Mason Akcji to 307,21 to kupując ten fundusz zapłacę dokłądnie 307,21. Opłata jest już wliczona w cenę.

 

Jeżeli fundusz Legg Mason Akcji w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił 18,5% to moje pieniądze w tym funduszu też zarobiły 18,5%.

Fundusz inwestycyjny nie jest organizacją charytatywną. Jeżeli ja jestem zadowolony z zysku 18,5% to nie powinno mnie interesować ile zarobił na tym fundusz. Tym bardziej, że inne fundusze akcji w tym samym okresie zarabiały mniej (np. PKO Akcji).

Po drugie: opłata “za zarządzanie” nie wskazuje, który fundusz jest lepszy

 

Prosty przykład (okres 7.6.2009-7.6.2010):
  • PKO Akcji, zysk 1 rok: 11,9%, opłata za zarządzanie 2,5%
  • Legg Mason Akcji, zysk 1 rok 20,0%, opłata za zarządzanie 3,5%
  • Allianz Akcji, zysk 1 rok: 19,9%, opłata za zarządzanie 4,0%
  • Idea Akcji, zysk 1 rok: 29,7%, opłata za zarządzanie 3,5% + 10% zysku ponad benchmark

Kierując się poziomem opłat inwestor powinien był wybrać fundusz PKO Akcji. Który, jak na fundusz akcji pobiera naprawdę bardzo niską opłatę za zarządzanie! Przecież, nie wybierze funduszu IDEA AKcji :) , który nie dość, że pobiera 3,5% to jeszcze ekstra 10% od nadwyżki zysku ponad benchmark! A co, nie dam im zarobić…

W rzeczywistości liczą się prawdziwe wyniki funduszy - czyli to co wpływa do naszej kieszeni. Czy wybierając np. samochód głównym kryterium jest to ile zarabia na tym salon samochodowy? Czy kupując piwo porównujemy zyski firm je produkujących?

 

Jak widać fundusz, który pobiera bardzo wysokie opłaty (niektórzy mogą powiedzieć wręcz “złodziejskie” :) ) uzyskał o wiele lepsze wyniki niż fundusz, który pobierał 2,5% opłaty za zarządzanie…

Kto nie chciał dać “zarobić” funduszowi IDEA po prostu sam zarobił mniej. Proste.

Po trzecie: na tę opłatę nie mamy wpływu

Po prostu jest jaka jest. Albo wybieramy fundusz, który po prostu lepiej zarabia. Albo stosujemy zasadę “psa ogrodnika”. Wolę zarobić mniej, ale niech tylko inni nie zarobią…

OK. Są tzw. inne kategorie uczestnictwa. Ale np. zainwestować 100.000 lub więcej tylko dlatego, aby fundusz pobierał nam o ułamek procenta mniejszą opłatę - a my w tym czasie będziemy cieszyć się tą małą zniżką jednocześnie spokojnie tracąc podczas spadków np. 20% jest całkowicie wbrew rozsądkowi. A do tego te zniżki w opłach zachęcają…

I słowo o prowizji przy kupnie funduszy

Przypomnijmy zdanie, które pojawia się w omawianym raporcie:

“Wpływ, jaki na stopę zwrotu funduszu wynagrodzenie za zarządzanie funduszem, jest nawet kilkakrotnie większy od tego, który wywiera prowizja przy zakupie jednostek.”

Takie sforumłowanie sugeruje, że prowizja zawsze jest pobierana. A tak nie jest!

Autorzy raportu dodatkowo podkreślają:

“Wpłacając do funduszu 100 zł, od którego zostanie potrącona 5-proc. prowizja, inwestujemy de facto 95 zł. Zatem, jeśli wartość jednostki wzrośnie do 150 zł, to nasza stopa zwrotu wyniesie 50 proc., a nie 57,9 proc., jak zapewne chciałoby to przedstawiać zarządzające funduszem towarzystwo funduszy inwestycyjnych (TFI).

W rzeczywistości jedynie nieświadomy inwestor dokona zakupu funduszu w placówce bankowej i zapłaci tę opłatę 5%. Wielu po prostu skorzysta z takich miejsc, gdzie dokładnie te same fundusze zakupi bez prowizji i zysk wyniesie dokładnie 57,9%. Niestety - tego typu raporty nie pokazują takich możliwości, przez co wielu inwestorów po prostu nieświadomie płaci tego typu opłaty!

Zauważyłem pewną tendencję - osoby i firmy zajmujące się sprzedażą produktów inwestycyjnych (polisy inwestycyjne) jakoś (prawie) nigdy nie poinformuje, że są platformy, gdzie można kupić prawie 300 funduszy bez żadnych opłat i prowizji! (mBank, progress24)

 

O brak tej wiedzy raczej firm tych nie podejrzewam. Po prostu na pierwszy rzut oka może to być “informacja niewygodna” w sprzedaży. Zawsze to jakiś argument “kupując fundusze płaci Pani/Pan prowizję, a inwestując w polisie inwestycyjnej takiej prowizji (najczęściej) się nie płaci”.

Tym bardziej próby dowodzenia, lub budowy rankingów, które wskazują, że lepiej wybrać Fundusz A, gdyż pobiera mniejszą opłatę dystrybucyjną są całkowicie nietrafione. I do tego zamiast edukować ukrywają pewne oczywiste informacje.

Napisałem, że “na pierwszy rzut oka to informacja niewygodna”. I podtrzymuję to słowo.

 

Okazuje się, że w polisach inwestycyjnych pomimo różnych opłat - jeżeli tylko stosujemy aktywne inwestowanie (i wykorzystujemy w ten sposób korzyść płynącą z braku podatku przy konwersjach) w okresie ponad 5 lat nasz czysty zysk z polisy będzie wyższy niż nawet korzystanie z parasoli w mBanku

Na teraz informację jak to jest możliwe przedstawiam na szkoleniach - zapraszam na nie także doradców finansowych aby wreszcie można było uzasadnić dlaczego polisa inwestycyjna da po prostu zarobić więcej w długim okresie przy wykorzsytaniu możliwości, które oferuje!

Jakiś czas temu miałem okazję uczestniczyć w prezentacji jednej z firm z branży finansowej. Temat - inwestowanie na rynku funduszy inwestycyjnych.

Częto na tego typu prezentacjach pojawia się porównanie funduszy do lokaty bankowej. I tak było tym razem.

Lokata: bezpieczna. Fundusze inwestycyjne: ryzykowne.

Strategia zysku 101 - pokazuje, że może być inaczej. Zobacz jak…

(...)

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w reklamach fundusze pokazują wyniki w odpowiednio dobranym okresie czasu. Tak jak np. fundusz Arka Akcji - zysk 50,8% w 5 lat (więcej na blogu Macieja Samcika z Gazety Wyborczej). Ale drobnym druczkiem podany jest okres inwestycji.

Pomijam tu brak próby porównania się do innych rodzajów funduszy - a przecież przez ostatnie 5 lat najgorsze fundusze pieniężne zarabiały podobnie…

Natomiast dziś trafiłem w sieci na bardzo ciekawą reklamę, która ciekawie wykorzystała mały druczek…

(...)
Pożyczka gotówkowa Provident

forum Inwestorów | blogi Inwestorów | darmowe Drobne